Dodane przez monika - pt., 01/12/2023 - 19:49
książka

"Cicho, cicho dzieci. To nie demony, nie diabły... Gorzej. To ludzie."

Czytając tą recenzję zapomnij o bajkach z rycerzami na białych koniach ratujących księżniczki - w świecie napisanym piórem Sapkowskiego granice między dobrem i złem są zatarte, a potwory kryją się w ludzkich sercach 🖤.

Dzisiaj zgłębimy sagę Wiedźmina z Geraltem z Rivii (ale w sumie tak nie do końca z Rivii 🤨) w roli głównej. Kim on tak właściwie jest? 

Geralt jest mutantem, który specjalizuje się w zabijaniu potworów za pieniądze. Jest w stanie im sprostać dzięki mutacjom, które były wynikiem poddania procedurze "tworzenia wiedźmina" w Kaer Morhen (dlatego też ma np. białe włosy). 

Jako samotnik podróżuje po świecie i zarabia na życie. W międzyczasie zostaje uwikłany w polityczną grę, a on - na pozór obojętny - będzie musiał dokonać poważnych decyzji od których zależy los osób mu najbliższych, a nawet całej ludzkości.

Jeśli chodzi o "Wiedźmina" to właśnie była to moja pierwsza seria książek fantasy, w której się zakochałam. Tak naprawdę to dzięki niemu zaczęła się moja przygoda z tym gatunkiem. 

Najbardziej w tej książce podobają mi się świetnie wykreowani bohaterowie z krwi i kości, których od razu polubiłam (nawet Yennefer, bo w książce nie jest aż taka wredna jak w grze ;*). 
Postacie nie są płytkie ani zrobione na jedno kopyto - każda z nich jest inna więc wszyscy znajdą coś dla siebie. 

Ich wypowiedzi często charakteryzują się prostotą, ale też potrafią przekazać uniwersalne wartości (mimo tego, że może się niektórym wydawać, że jest to książka TYLKO o zabijaniu, a tak nie jest🩸).

Uwielbiam w niej dynamiczne sceny walki, bardzo przyjemnie się je czyta (jakkolwiek to brzmi). Jest zachowany fajny klimat dawnych czasów, który mi się niesamowicie podoba. Lubię też motywy samotnych wojowników, co u mnie bardzo plusuje.

Jest jednak coś, co może być zniechęcające dla niektórych, a jest to złożoność i wielowątkowość fabuły. Przyznam szczerze, że na początku ciężko było się do końca połapać ze wszystkim w tej historii, ale po czasie zaczyna się ogarniać co i jak, więc nie ma co się zniechęcać ❤️.

Jak dla mnie naprawdę warto ją przeczytać, dla mnie zawsze będzie miała miejsce w moim serduszku 🫀. 

Jak dla mnie 5/5

 - recenzję przygotowała Paulina Cieślik z klasy 3E